TERRA MADRE SLOW FOOD FESTIVAL KRAKÓW GRUDZIEŃ 2015

TERRA MADRE SLOW FOOD FESTIVAL 12-13 grudnia 2015 w Krakowie


Ze strony festiwalu:

Blisko 200 wystawców, ponad 30 pokazów i laboratoriów smaku, 15 kolacji tematycznych w krakowskich restauracjach z najlepszymi szefami kuchni, degustacje piwne i winiarskie oraz Slow Wine Bar, koncerty, spektakl teatralny, sensoryczny plac zabaw dla dzieci i edukacyjny, wielki stół wigilijny. To wszystko, by pokazać bioróżnorodność Terra Madre – Matki Ziemi, Matki Ziemi Europy Środkowej! (strona festiwalu)

Festiwal świetnie wpisał się w nowoczesne wnętrza ICE Kraków Congress Centre. Na kilku piętrach wystawiali się producenci zdrowej żywności, lokale gastronomiczne, właściciele winnic, odbywały się warsztaty i pokazy kulinarne oraz projekcje, spektakle. Można było zarówno skosztować ciekawych produktów jak i je zakupić, nawiązywać kontakty, wymieniać doświadczenia, ale przede wszystkim zobaczyć co nowego i niekonwencjonalnego dzieje się w polskiej kuchni i w małych niezależnych wytwórniach.

 

HITY FESTIWALU MOJE OSOBISTE

 

ZAPAKUJ ECO

Nie znalazłem w sieci strony internetowej (może słabo szukam) – niemniej ich stoisko z daleka rzucało się w oczy. Połączenie naturalnej tektury, papieru i sznurka oraz soczystej zieleni, zaskakującej odcieniem jak na tę porę roku, aż cieszyło oczy. Eco-opakowania to nie tylko trend czy moda, to przede wszystkim zdrowy rozsądek. Przy okazji ponadczasowy design. Nie wiem czy pamiętacie te czasy, ale gdy ja byłem dzieciakiem pakowanie w torebki z szarego papieru to była norma, a nie żadne hipsterstwo. Zagraniczniaki nie mogli się nadziwić, że kraj nad Wisłą i Odrą jest taki proekologiczny. Prawda była nieco inna – wtedy jeszcze nie zdążyliśmy się załapać na paskudne torebki i tzw. jednorazówki. Dziś wracamy do natury.

MERY LU

Kolejny raz wpadam w zachwyt widząc ich deski. Piękne, wypieszczone w najdrobniejszym detalu i na wskroś naturalne. Każda inna, niepowtarzalna, jedyna. Wezmę-przyjmę każdą ilość. Dopisuję do listy życzeń – dopiszcie i Wy. Zajrzyjcie na ich stronę www MERY LU

TWÓJ OGRÓD

Ta niewielka firma ze Starachowic to kolejny przykład, że najprostsze jest najlepsze. Słodka zawartość zamknięta w słodkim opakowaniu. Smaki jak z domowej spiżarenki – z tradycyjnym i szlachetnym podejściem do owoców, ale przede wszystkim z sercem. Na wielki plus – rzucające się w oczy, proste, ale łatwo zapamiętywalne etykiety i słoiczki.  Chcesz zrobić sobie albo komuś frajdę – sięgnij po dżemy lub musy z Twojego Ogrodu. Brzmi jak telewizyjna reklama, ale to, co dobre trzeba reklamować.  Polubcie profil TWÓJ OGRÓD

HUMMUS AMAMAMUSI

Zabawna gra słów sprawiła, że polubiłem od razu. Nie tylko za poczucie humoru – choć rzecz jasna to bardzo przyjemne uśmiechnąć się ot, tak bez powodu. Przede wszystkim za czułość z jaką podchodzą do hummusu (i nie tylko do niego, bo lubią się zabawić też z innymi smakami). Spotykam ich od jakiegoś czasu na wszystkich kulinarnych krakowskich imprezach. Zawsze z dużą satysfakcją, że poziom trzymają. Niezwykle to cenne! Polubcie ich profil  HUMMUS AMAMAMUSI

PAZIBRODA

Skąd te chłopy takie fajne? Ano z Kielc. I już wiem, że jak mnie tam zaniesie to wpadnę i się najem. Próbowałem: puree ziemniaczano-kapuścianego, klopsików, policzków wołowych, kotlecików z kapusty kiszonej, kaszy, surówek. Za rozsądne pieniądze można zjeść obfity obiad i jeszcze  przypomnieć sobie kilka zapomnianych tradycyjnych smaków, które podkręcone nieco na nowo, zachowują jednak retro smak. Przesympatyczni ludzie, przesympatyczna energia, i jedzenie przesy… Polubcie ich profil PAZIBRODA

MŁYN SKOKOWA

Piszą o sobie: „Właścicielem Młyna jest Jerzy Sznajder, którego ambicją jest utrzymanie w pełne sprawności przedwojennych, oryginalnych maszyn i urządzeń. Młyn funkcjonuje i produkuje świetną mąkę.”  I to mi się szalenie podoba. Wiem, że takich miejsc w PL jest kilka przynajmniej, powstają nowe, i każdemu należy się głęboki ukłon. Tradycyjne młynarstwo wiąże się także z ocaleniem wielu zabytkowych, niszczejących i odchodzących w niepamięć młynów. Pamiętam jeszcze z dzieciństwa mąkę przywożoną do domu Babci prosto z przemiału, w wielkich worach, które przez całą zimę i wiosnę  stały w spiżarni. Teraz to lekka przesada – posiadanie takiego wora, więc jeśli jest potrzeba kilogram lub dwa można zamówić przez internet. Tu ich znajdziecie MŁYN SKOKOWA

SLATE PLATE

Szlachetne piękno w nowoczesnym wydaniu. Łupek wydobywany w Hiszpanii, obrabiany w Polsce. Podawanym na nim potrawom nadaje wiele charrrakteru. Mam takie łupki (z innego co prawda źródła) i rzadko z nich korzystam, ale jak już je wyciągnę od razu robi się światowo. Prostota i natura w jednym. Tu zobaczycie co robią, jak robią i jak kupić SLATE PLATE

RAJMAN

Tu wszystko jest mega wysmakowane od lakonicznie przewrotnego opisu na stronie www, przez opakowania po zawartość tychże opakowań. Od razu kliknąłem w głowie „lubię to, i to bardzo lubię”. Swoje konfitury, powidła i kremy robią z jabłek. I uwaga – na niewielki słoiczek zużywają… kilka kilogramów owoców. Tego nie  można zlekceważyć. To siła smaku, któremu należy się głęboki szacunek. O Rajmanie poczytajcie na FB i tu RAJMAN

 

Dobra na tegorocznej edycji TERRA MADRE było tak wiele, że nie sposób opisać – przez przetwory owocowe i warzywne, naturalnie wytłaczane oleje, niesamowite jabłka i soki, chleby, sery, wędliny po zapomniane, a  teraz przywracane do życia zioła i jadalne rośliny. Tu znajdą dla siebie coś ciekawego wszyscy – mięsożercy, wegetarianie, weganie. Można pogadać, popatrzeć, posmakować i pokupić do woli. Nieco brakowało większego wyboru ciepłego jedzenia na miejscu, ale miejmy nadzieję, że ta oferta jeszcze się rozrośnie.

 

Polecam!