BABECZKI Z KASZY GRYCZANEJ Z BOCZKIEM I PIECZARKAMI

CUKROWY DETOKS – PROPOZYCJA Kasza gryczana – moja ulubiona. Do wszystkiego. Tym razem w formie pieczonych małych babeczek. Jak przyjemnie przegryza się je na śniadanie z sosem tzatziki albo buraczkami z chrzanem. Świetnie się sprawdzą na obiad – w towarzystwie sadzonego jaja czy z grzybowym, aromatycznym sosem. Ich wykonanie jest dziecinne łatwe, a ile radości….

KORZENNE ŚLEDZIE Z SUSZONYMI ŚLIWKAMI

  Dobry śledzik nie jest zły.  A ten podrasowany w domu nie ma sobie równych. Kilka przypraw i dodatków. Kilka dni leżakowania w lodówce i żaden kupny śledź nam nie podskoczy. Podstawą są matjasy – kupcie te dobrej firmy i wysokiej jakości. W tym przypadku żadne półśrodki nie wchodzą w grę…   Co potrzebne: 400…

GRANOLA BAKALIOWA

Wszyscy jesteśmy łasuchami. Nie twierdzę, że ci którzy nie przepadają za słodyczami to dziwne, kliniczne przypadki, ale ja lubię równowagę. Na przykład takie śniadania. Zarówno cieszą mnie słono-pikantne, jak i słodko-owocowe. Owsianki lubię pod każdą postacią – kocham te na ciepło, i nie pogardzę owsianką zimną, o wiele bardziej kleistą. Alternatywnie lubię pogryźć suche. Granola…

BATONIKI MUSLI

  Każdy deser, nawet najzdrowszy, wymaga samodyscypliny. Zwłaszcza, gdy jest piekielnie dobry i aż się prosi o zjedzenie na raz. Załóżmy jednak, że domowe batoniki musli potraktujemy jako przekąskę do latte lub jogurtu, a nie jako zagryzacz wczesnojesiennych smutków. Z tymi smutkami oczywiście przesadzam, ale umówmy się, każdego to dopada wcześniej czy później… W każdym…

POMIDORY MOZZARELLA CIASTO FILO

Czasem nachodzi ochota na coś niewielkiego, ale w innej formie. Składniki identyczne, a jednak inaczej oko cieszy. To nawet nie jest przepis. Raczej pomysł… Potrzebne: Ciasto Filo (w sklepach można dostać gotowe, całkiem dobrej jakości Pomidory Ser mozzarella Bazylia Sól, pieprz, oliwa Płaty ciasta filo smaruję roztopionym masłem i wykładam nim foremki do muffinów lub…

ROLADKI Z OGÓRKA

Nie bądźmy w kuchni tacy poważni. Przyda się nieco luzu i uśmiechu. Mama zawsze powtarzała – Nie baw się jedzeniem! Tylko dlaczego nie? Przecież taki oto prosty i łatwy przepisik można z powodzeniem otagować – zabawa, żart, psikus. Mamie chodziło o coś innego – wszyscy mamy takie z dzieciństwa doświadczenia, ale nie wchodźmy w globalne…