GRILLOWANA KUKURYDZA

Weekend w ogrodzie. Proste przyjemności i jeszcze prostsze zachciewajki. Zostały mi trzy kolby po ostatnim gotowaniu kukurydzianej zupy. Bardzo szybkie gotowanie. Jeszcze szybsze nadziewanie. I powolne grillowanie, choć można było dłużej, by na kolbach zarysowały się znaczące paski od rusztu. Następnym razem będzie przypiekanie bardziej spektakularne i widowiskowe.

Jak zrobić?

Pisać wręcz nie wypada, bo to bardzo prosta przekąska.

W posolonej wodzie gotujemy kolby. Sprawdzamy co jakiś czas czy ziarna są wystarczająco miękkie.

Połówki kolb nadziewamy na patyczki do szaszłyków. Smarujemy masłem utartym z solą, pieprzem i ziołami, np. natką pietruszki. Posypujemy płatkami suszonego chili.

Grillujemy tak, by kukurydza nieco się przypiekła. Zjadamy od razu!

Wiem, to nie jest przepis wart długiego opisywania. Stawiam w takich przypadkach na intuicję dotyczącą czasu i dodatków.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s