POŻEGNANIA

Zajrzałem wczoraj do supermarketu…

Pominę nazwę, bo reklamować za bardzo nie ma czego – rzuciłem okiem na dział warzywno-owocowy. Też reklamować nie ma czego. Wybór wszelaki, jakość haniebna.

W kącie kilka ostatnich pudełek z czereśniami – zapomniane, niepotrzebne, pomarszczone, zabiedzone, z lekka podgniłe. Skąd się wzięły? Jak uchowały? Z jakiego dalekiego kraju przywiezione? I dlaczego takie marne? I nikt ich nie chce?

Czas się z czereśnią pożegnać… A jeszcze niedawno dumnie wypinały lśniące okrągłości.
Do zoba…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s